odpoczywam po śmierćfeście, miałam ze sobą zenita, więc jeśli udało mi się nie prześtwielić filmu, to pewnie będą nawet zdjęcia. o ile w perspektywie najbliższych lat zaniosę ten film do wywołania, razem z poprzednim(i paroma).
2006:
mówili
że takiej zimy już nie będzie. bo ocieplenie. etc.
2009/2010:
a tu proszę, niespodzianka
wciąż spędzam podejrzanie dużo czasu w okolicach pkinu
żmija miała bliskie (ale nie za bliskie) spotkanie z drzewem
magdzie dzieci uciekały spod nóg
a pewne rzeczy pozostały, jak to zwykle, nieuchwytne.
z innych spraw: mam mnóstwo książek, którymi się jaram. i chyba ruszam z aparatem na miasto, póki jest śnieg, jest tak pięknie. odmarzną mi palce i chuj. takie zimy, podobno, według [gazety] będą należeć do rzadkości, więc nie ma co tracić czasu.